Start > Wiadomości abc > Czas na przetwory!

Nie ma nic lepszego niż domowe przetwory na zimę.

22.08.2017

Smaku pomidorów dojrzewających latem, zamkniętego w słoikach, nie zastąpi  żaden kupiony produkt, a domowe kiszone ogórki próżno mogą szukać godnego zastępcy na sklepowych półkach.

Chcąc cieszyć się smakiem lata podczas długich zimowych wieczorów, warto poświęć czas na przygotowanie przysmaków w słoikach. Domowe przetwory stały się nawet modne. Można zauważyć, że wraz z obecnym trendem na domowe gotowanie wzrosła ich popularność.

Na początek nasuwa się pytanie kiedy zaprawiać? Odpowiedź "rozciąga się w czasie". Rozpocząć możemy już w maju. Zaczynając od dżemu z rabarbaru, a skończyć nawet w październiku, przygotowując przetwory z dyni.

Kolejne pytanie, które się nasuwa, to co wybrać? Wybór produktów, które zdecydujemy się zamknąć w słoiku jest ogromny. Zależy tylko od nas co lubimy. Przygotować na zimę możemy prawie wszystko. W naszej zimowej spiżarni znaleźć się mogą: pomidory, ogórki, kalafior, papryka, buraczki, fasolka szparagowa,  cukinia, porzeczki, maliny, brzoskwinie i wiele innych letnich specjałów.

Decydując się na przygotowanie zapasów na zimę, warto zwrócić uwagę ma kilka istotnych i uniwersalnych szczegółów:

- Zawsze wybieramy owoce i warzywa, świeże, dojrzałe i jędrne.

- Ważne, jest przy wyborze warzyw i owoców uważać, aby produkty (nawet jeden) nie były zepsute czy spleśniałe. Jeden zepsuty owoc czy warzywo spowoduje, że cała przygotowana partia będzie do wyrzucenia.

- Istotne, aby  przygotować przetwory od razu po zakupie produktów.

- Wszystkie produkty dokładnie myjemy i czyścimy przed przetwarzaniem.

- Słoiki i wieczka przed napełnieniem należy dobrze wyparzyć. Najprościej zalać je wrzątkiem.

- Używajmy zawsze nowych wieczek. Słoiki możemy wykorzystać z zeszłego roku, jednak wieczka kupujmy nowe. Dzięki temu zamkniemy słoiki szczelnie.

- Kupując nowe wieczka, zwracajmy uwagę na ilość wypustek u góry słoika i  dopasujmy pod tym kątem nowe wieczka. Zapewni to szczelność i brak problemów z zakręcaniem.

- Na koniec pamiętajmy o pasteryzacji. To proces, który ma zniszczyć lub zahamować rozwój drobnoustrojów, czyli przedłużyć trwałość produktów. Pasteryzować możemy na sucho np. w piekarniku (w temperaturze 120-130⁰C, odwrócone do góry dnem słoiki powinny znajdować się w piekarniku od zimnego, do pełnego nagrzania i dopiero, gdy piekarnik osiągnie wymaganą temperaturę, zaczynamy liczyć czas) lub na mokro w garnku z wodą. Odwrócone słoiki zalewamy wówczas wodą do 3/4 ich wysokości. W przypadku obu pasteryzacji pamiętajmy, aby słoiki umieścić na bawełnianych szmatkach i dbajmy o to, żeby się ze sobą nie stykały. Czas i ilość powtórzeń pasteryzacji zależy od rodzaju przetworu. Dżemy i konfitury (czyli produkty o dużej zawartości cukru) nie muszą być pasteryzowane.

Poniżej kilka wskazówek, dotyczących warzyw, które decydujemy się zaprawiać na zimę.

Pomidory:

Do przygotowania przetworów wybieramy mięsiste odmiany, które są mniej wodniste. Od naszych preferencji i tego co chcemy przygotować, zależy czy obieramy i usuwamy przed przetwarzaniem z pomidorów gniazda nasienne. Dobrą porą na przetwarzanie pomidorów jest sierpień.

Ogórki:

Najlepiej wybierać twarde, jędrne, świeże. Ważne, aby ogórki nie były zbyt duże. Jeśli chodzi o termin kiszenia, to zdania są podzielone. Na pewno, nie poleca się kiszenia ogórków w słoikach za wcześnie i za późno, czyli w czerwcu i wrześniu. Optymalne jest wybrać na zaprawy, przełom lipca i sierpnia, wtedy gdy na targu mamy największy wysyp ogórków gruntowych.

Papryka:

Wybierając paprykę zwróćmy uwagę, aby owoce były dojrzałe, świeże, mięsiste i nieuszkodzone. Skórka powinna być błyszcząca. Do przetworów używać możemy różnych odmian. Najlepszym miesiącem na zaprawy papryki jest wrzesień.

Przygotowanie przetworów na zimę z pewnością wymaga od nas zaangażowania, czasu i pracy. Tylko w ten sposób możemy zapewnić sobie smak lata na jesienno-zimowym talerzu. Dodatkowo, tylko tak jesteśmy pewni, że przygotowane słoiki zawierają wyłącznie znane nam składniki, bez niepotrzebnych dodatków. W ten sposób dbamy lepiej o nasze domowe menu.

mgr inż. Małgorzata Zdrojewska-Pujanek

 

Poleć innym
ZOBACZ RÓWNIEŻ INNE ARTYKUŁY